Co skrywa Centralny?
Galeria OPEN zaprasza do obejrzenia wystawy fotografii prezentującej najbardziej tajemnicze i niedostępne miejsce w centrum stolicy. Podziemia Dworca Centralnego to przestrzeń, w której każdy fragment to żywa historia.
Schowany pod betonową skorupą, niemal nietknięty przez dwie dekady obszar ciągnie się od Pałacu Kultury i Nauki aż po parking przed budynkiem dawnej Ikei. Jedyne w swoim rodzaju muzeum socjalizmu. Miejsce tajemne, choć pozornie nijakie, służące jako techniczne zaplecze wielkiego dworca, świadczące bardziej o rozmachu jego twórców niż realnej przydatności wielu zgromadzonych tam urządzeń.
Plątanina historii i magii, długich korytarzy i kilometrów kabli. Wypełnione wielkimi wentylatorami podziemne hale, wysokie na kilkanaście metrów czerpnie powietrza — z pamiętającymi Gierka pajęczynami na ścianach. Filtry powietrza, pordzewiałe zawory w maszynowniach, stare butle z freonem, który miał być wykorzystywany do wielkich chłodziarek w systemie dworcowej klimatyzacji. Do tego dziesiątki drzwi i drzwiczek, labirynt podziemnych przejść, stare lampy, błotne smugi na posadzkach, gdzieniegdzie — butelki po tanim winie sprzed lat, puste paczki papierosów marki “Giewont” i zupełnie nie pasujący do tych wnętrz wypalony telewizor…
To Dworzec Centralny dwa piętra poniżej poziomu hali głównej. Miejsce wypełnione tajemnicą, legendami i anegdotami. To tutaj jak głosi legenda, są przeciwatomowe schrony dla komunistycznej elity i tajne przejścia łączące perony z labiryntem tajnych warszawskich kazamatów…







