FAQ
Łącznie dworców jest 2625. Większość z nich to niestety obiekty nieczynne, znajdujące się przy zamkniętych liniach kolejowych lub zbędne z punktu widzenia obsługi pasażera. Czynnych dworców kolejowych jest 936; część z nich znajduje się obecnie w fazie modernizacji i nie jest udostępniona podróżnych (zwykle czynne są pomieszczenia zastępcze).
Niemal wszystkie dworce znajdują się we władaniu PKP SA, tylko nieliczne (np. Tychy, Zabrze, Łazy czy Drawsko Pomorskie) są własnością samorządów lub są przez nie dzierżawione. W samym PKP SA do zarządzania dworcami służy Oddział Dworce Kolejowe, zatrudniający ponad 280 pracowników i podzielony na 6 rejonów. Bezpośrednią opiekę nad dworcami sprawują zarządcy działający w 63 grupach dworców; każdy z nich zajmuje się grupą 13-27 obiektów.
Z definicji: funkcjonalnie związane z obsługą podróżnych powierzchnie ogólnodostępne w budynkach dworców kolejowych wraz z peronami i ciągami komunikacyjnymi oraz powierzchnie ogólnodostępne w ich sąsiedztwie, położone na gruntach należących do właściciela dworca kolejowego, w tym: hall dworcowy, poczekalnia, toalety publiczne, nieodpłatne miejsca postojowe dla samochodów i rowerów, piesze ciągi komunikacyjne, perony, przejścia podziemne i nadziemne, podjazdy, place przydworcowe i tereny zielone integralnie powiązane z budynkiem dworca.
Mówiąc inaczej: przestrzeń ogólnodostępna w kompleksie dworca, nie wynajmowana najemcom lub wynajmowana operatorom po to, by lepiej służyła pasażerom (jak np. toalety). Jest to zatem poczekalnia, hall dworcowy, ciągi komunikacyjne, WC, parking przed dworcem, przejście podziemne na perony, teren peronów, kładka lub tunel wiodący z dworca na peron lub łączący dwa budynki dworcowe. Nie zaliczamy do tej powierzchni kas biletowych, miejsc pod biletomaty i infomaty, powierzchni wynajętej najemcom komercyjnym, powierzchni płatnych parkingów. Nie liczymy powierzchni mieszkań, klatek schodowych prowadzących do nich ani powierzchni biurowych.
Według danych na dzień 30 kwietnia 2011 roku łączna powierzchnia gruntów wraz z budynkami dworcowymi, parkingami, podjazdami itp., zarządzana przez Oddział Dworce Kolejowe PKP SA wynosi 2.295.554 m², zaś powierzchnia użytkowa czynnych obiektów dworcowych zarządzanych przez Oddział wynosi 864.308,64 m². Jej zagospodarowanie kształtuje się następująco:
- powierzchnia użytkowana na potrzeby własne PKP SA – 64.299,80 m²
- powierzchnia użytkowana przez spółki Grupy PKP – 137.792,14
- powierzchnia użytkowana przez podmioty spoza Grupy PKP – 150.954,24 m²
- powierzchnia lokali mieszkalnych – 99.311,86 m²
- powierzchnia niezagospodarowana – 239.109,01 m²
- powierzchnia publiczna (ogólnodostępna) – 172.841,59 m²
Udział powierzchni niezagospodarowanej w ogólnej powierzchni użytkowej wynosi 27,66%. Powierzchnia publiczna dworców (ogólnodostępna) zajmuje łącznie 20% powierzchni użytkowej.
Nie ma reguły, to kwestia indywidualna dla każdego dworca. Wszystkie czynne obiekty mają tzw. paszport – metryczkę z pełnymi danymi na swój temat, określającymi co do metra wielkość powierzchni całkowitej, użytkowej, wielkość powierzchni wynajętej na kasy lub komercję, wielkość powierzchni udostępnionej pasażerom.
Przykładowo – dworzec w Pleszewie. Powierzchnia użytkowa: 975 mkw, powierzchnia wynajęta przewoźnikom: 106 mkw, powierzchnia wynajęta przez osoby lub podmioty spoza PKP: 490 mkw, pustostany: 33 mkw, powierzchnia publiczna: 46,9 mkw. I tylko za tę ostatnią powierzchnię – dokładnie za 46,9 mkw – naliczona powinna być opłata dworcowa. Czyli za 4,8 proc. ogólnej powierzchni użytkowej.
Oczywiście na innych dworcach te proporcje będą inne, w Laskowicach Pomorskich będzie to 6,8% powierzchni użytkowej, w Pruszczu 55%, w Ełku 23%, na dworcu Chełm Miasto 65%, a w Nałęczowie 10%. Będą dworce niemal w całości objęte opłatą dworcową, będą i takie, w których wpływy z opłaty pokryją raptem kilka procent łącznych kosztów utrzymania dworca. Większość dworców ma jednak olbrzymie przestrzenie publiczne służące pasażerom, często przeskalowane, dopasowane do innej epoki – nie można ich zburzyć, a trzeba je ogrzać, oświetlać, sprzątać. Są częścią infrastruktury kolejowej.
Stan techniczny określony jako zły i bardzo zły dotyczy aż 361 dworców, tylko 56 obiektów zakwalifikowano pod tym względem do kategorii „bardzo dobry” lub „dobry”. W przypadku dworców nieczynnych 100% obiektów znajduje się w stanie technicznym „bardzo złym” lub co najwyżej „dostatecznym”.
Spośród czynnych dworców kolejowych 58 zmodernizowano w latach 1990-2010. Dworców, które wymagają remontu z przyczyn technicznych lub z powodu decyzji nadzoru konserwatorskiego jest 438. Dworców, które nie wymagają modernizacji jest 243. Do wyburzenia kwalifikuje się 37 obiektów.
Precyzyjne informacje zawiera poniższa tabela:

Dane pochodzą sprzed 2009 roku, innymi spółka PKP SA obecnie nie dysponuje. Podstawowe informacje zawiera tabela poniżej:

Według stanu na 1 czerwca 2011 r. spośród wszystkich 936 czynnych dworców tylko na 298 przewoźnicy utrzymują swoje kasy biletowe. Na 281 dworcach ma własne kasy spółka Przewozy Regionalne, PKP Intercity SA na 73, Koleje Mazowieckie dysponują kasami na 122 dworcach, SKM Trójmiasto posiada swoje kasy na 9 dworcach, Koleje Dolnośląskie na 3. We wrześniu swoje kasy w Poznaniu uruchomi spółka Koleje Wielkopolskie.
Historyczne uwarunkowania, czyli brak spójnej polityki transportowej w latach 90. minionego stulecia i ogromne zadłużenie kolei po roku 2000, sprawiają, iż głównym problemem zarządcy dworców jest niedoinwestowanie. W latach 2001-2009 na inwestycje dworcowe wydawano średnio 16 milionów złotych rocznie; najwięcej – 38 mln w roku 2004, najmniej – 4 mln złotych w roku 2005.
Sytuacja zmieniła się w roku 2010, kiedy ze środków finansowych budżetu państwa zasilono inwestycje dworcowe kwotą 102 milionów złotych, wspartych kwotą 350 mln złotych dotacji ze środków Unii Europejskiej na modernizację dworców Wrocław Główny, Gdynia Główna i Kraków Główny. W roku 2011 na inwestycje dworcowe budżet państwa przeznacza 164 mln złotych, z budżetu PKP SA na ten cel trafi niemal 60 mln zł.
Wytypowaliśmy ponad sto czynnych obiektów dworcowych, którym niewiele już może pomóc: są do cna zdewastowane, nie stanowią wartości ani w sensie materialnym, ani kulturowym. Można je zburzyć i zastąpić nowymi obiektami, tańszymi w utrzymaniu i nowocześniejszymi. Na tym właśnie polega idea Stacji Parasol.
Ten projekt zakłada, że budujemy z modułowych konstrukcji wiatę dworcową, boks poczekalni i wieżę zegarową – obok parking, monitoring podłączony do gminnego systemu bezpieczeństwa. Można postawić jeden moduł poczekalni lub połączyć dziesięć modułów, w zależności od potrzeb. Podobnie zrobiono np. w Danii, Austrii i Szwajcarii, zamykając lub likwidując stare dworce i w ich miejsce budując nowe, małe obiekty.

